Wieleń – tutaj natura, historia i odpoczynek idą w parze

Kolejna odsłona naszego cyklu „Turystyczne Perełki Powiatu” zabrała nas do Gminy Wieleń – jednej z najbardziej rozległych gmin w naszym powiecie. I już na początku musimy przyznać, że jeden dzień to zdecydowanie za mało, żeby poznać wszystkie jej zakątki.
Gmina Wieleń ma naprawdę wiele do zaoferowania. Są tu jeziora, lasy, rozległe tereny Puszczy Noteckiej, rzeka Noteć, zabytki, miejsca do aktywnego wypoczynku i takie, w których można po prostu zwolnić. Postanowiłyśmy sprawdzić, ile uda nam się zobaczyć podczas jednej intensywnej wyprawy.
Zaczynamy nad Jeziorem Białym
Naszą podróż rozpoczęłyśmy od Jeziora Białego w Białej. To miejsce, które od pierwszych chwil pozwala poczuć, że tempo wycieczki może być zupełnie inne.
Nad jeziorem znajduje się kompleks wypoczynkowy oraz mnóstwo domków letniskowych. Jest tu cicho, spokojnie i bardzo zielono. Jeśli ktoś potrzebuje uciec choć na chwilę od codziennego zgiełku, właśnie tutaj może znaleźć przestrzeń do prawdziwego odpoczynku.
Przejechałyśmy wzdłuż jeziora w kierunku Mężyk, a oba te miejsca tworzą wyjątkowo przyjemną trasę. To okolica, w której aż chce się zwolnić, pospacerować, zatrzymać samochód i po prostu nacieszyć się naturą.
W sercu Puszczy Noteckiej
Z Białej ruszyłyśmy dalej, a kolejnym przystankiem na naszej trasie było Nadleśnictwo Potrzebowice.
Po obiekcie oprowadziła nas Pani Iga Fedczyszyn – specjalistka ds. ochrony przyrody, turystyki i edukacji, która pokazała nam, co warto zobaczyć i z czego mogą korzystać odwiedzający.
Teren Nadleśnictwa to duża, zielona przestrzeń, w której można połączyć wypoczynek z edukacją. Znajdują się tutaj ławeczki, ścieżki edukacyjne oraz piękna wiata z miejscem na ognisko. To świetna propozycja dla rodzin z dziećmi, grup znajomych, a także osób szukających miejsca na spotkanie integracyjne czy edukacyjne.
Co ważne, korzystanie z tego miejsca jest bezpłatne. W dni robocze można zgłosić chęć zorganizowania ogniska i zaplanować tutaj wspólne spotkanie w otoczeniu lasu.
Na terenie obiektu znajdują się również drewniane rzeźby wykonane przez Jana Grześkowiaka, byłego leśniczego Leśnictwa Dziewanna. Jedna z nich przedstawia smoka, który symbolizuje tragiczne wydarzenie z historii Puszczy Noteckiej – wielki pożar z 1992 roku. Ogień pochłonął wówczas niemal 6 tys. hektarów lasu.
To miejsce przypomina więc, że las, który dziś możemy podziwiać, ma również swoją trudną historię. Jednocześnie pokazuje, jak ważna jest troska o przyrodę i edukacja leśna.
Wieleń – czas na kawę i spacer
Po spokojnej, pełnej natury i historii wizycie w Potrzebowicach udałyśmy się do samego Wielenia.
Naszym przystankiem była Mediateka, w której znajduje się kino oraz urocza kawiarnia „Pod Klonami”. To dobre miejsce, żeby na chwilę odpocząć przy kawie i złapać oddech przed kolejnymi punktami naszej wyprawy. Kawiarnia jest czynna od godziny 14:00.
Do Nadnoteckiego Centrum Kultury należy również kawiarnia „Przystanek Edukacja” – kolejny punkt, który warto wpisać na swoją turystyczną mapę. Od godziny 11:00 można napić się tutaj dobrej kawy, a sam obiekt jest jednym z przystanków Geogry Noteckiej.
To może być również dobry moment, żeby usiąść, odpocząć i zaplanować kolejny etap wycieczki. Bo przecież podczas intensywnego zwiedzania przerwa na kawę i lokalne wypieki też jest ważnym punktem programu!
Nad Noteć!
Po kawowej przerwie ruszyłyśmy na Bulwary Nadnoteckie w Wieleniu. I tutaj ponownie można było poczuć, jak mocno życie tej części gminy związane jest z rzeką.
Znajduje się tu główne nabrzeże cumownicze, park ornitologiczny, ścieżka historyczna, plac zabaw oraz ścieżka rowerowa. Są również hamaki, na których można wygodnie odpocząć i po prostu popatrzeć na rzekę.
To miejsce sprawdzi się zarówno na rodzinny spacer, przejażdżkę rowerem, jak i spokojne popołudnie nad wodą. Jeśli lubicie podczas podróży łączyć aktywność z chwilą leniwego odpoczynku, Bulwary zdecydowanie warto mieć na swojej liście.
Na pożegnanie z Wielenia – śladami Sapiehów
Zanim na dobre pożegnałyśmy Wieleń, zatrzymałyśmy się jeszcze przy Pałacu Sapiehów – jednym z ważniejszych zabytków miasta i ciekawym śladzie jego wielowiekowej historii.
Historia tego miejsca sięga XVIII wieku. Budowę rezydencji rozpoczął w 1749 roku Piotr Sapieha, właściciel dóbr wieleńskich. Obiekt ucierpiał podczas II wojny światowej, a później był poddawany pracom remontowym.
Dziś pałac jest zabytkiem, który można podziwiać z zewnątrz, jednak nie jest obecnie udostępniony do zwiedzania. Warto jednak zatrzymać się przy nim choć na chwilę, bo to miejsce przypomina o czasach, gdy Wieleń był siedzibą możnego rodu i ważnym ośrodkiem w tej części Wielkopolski.
Kuźnica Żelichowska – tam, gdzie czas płynie wolniej
Po spacerze w Wieleniu ruszyłyśmy dalej. Kolejnym punktem na naszej turystycznej mapie była plaża w Kuźnicy Żelichowskiej – miejsce dla tych, którzy podczas wycieczki szukają przede wszystkim ciszy, natury i odpoczynku z dala od codziennego pośpiechu.
W pobliżu plaży znajduje się wiata oraz przestrzeń, która może być dobrym miejscem na dłuższy wypoczynek czy camping. To kolejny zakątek, w którym można zwolnić i cieszyć się otaczającą przyrodą.
Będąc w tej okolicy, warto zajrzeć również do Dębogóry, gdzie znajduje się wyjątkowe gospodarstwo zamieszkałe przez charakterystyczne, długowłose szkockie krowy. To z pewnością jedna z tych atrakcji, które potrafią zaskoczyć podczas podróży po mniej oczywistych zakątkach naszej gminy.
Na zakończenie – Dzierżążno Wielkie
Ostatnim przystankiem podczas naszego intensywnego dnia było Dzierżążno Wielkie. To miejscowość, w której historia spotyka się z wypoczynkiem. Znajduje się tutaj zabytkowy kościół z 1595 roku, obecnie kościół rzymskokatolicki pw. Matki Bożej Różańcowej. Dla miłośników lokalnej historii i architektury to z pewnością punkt, obok którego warto się zatrzymać.
Oczywiście nie mogłyśmy zakończyć naszej wyprawy bez odwiedzenia miejscowej plaży nad Jeziorem Dzierżążno. Piaszczysta plaża, czysta woda i pomost tworzą świetne warunki do letniego wypoczynku. Jezioro jest również częścią kajakowego szlaku, można tutaj łowić ryby oraz wypożyczyć sprzęt wodny. To propozycja zarówno dla tych, którzy chcą aktywnie spędzić czas na wodzie, jak i dla osób, które po prostu marzą o spokojnym popołudniu nad jeziorem.
Gmina Wieleń – ile miejsc, tyle powodów, żeby tu wrócić
Po całym dniu spędzonym na odkrywaniu Gminy Wieleń jedno wiemy na pewno – zdecydowanie będziemy musiały tu wrócić.
Wieleń potrafi zaskoczyć różnorodnością. Jednego dnia można spacerować nad jeziorem, przejechać przez lasy Puszczy Noteckiej, poznać historię wielkiego pożaru, napić się kawy w centrum miasta, odpocząć na bulwarach nad Notecią, a kilka chwil później znaleźć się na spokojnej plaży z dala od zgiełku.
To właśnie ta różnorodność sprawia, że każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie – miłośnicy przyrody, rowerzyści, kajakarze, rodziny z dziećmi, osoby zainteresowane historią, a także ci, którzy podczas urlopu najbardziej cenią sobie ciszę i możliwość odpoczynku.
A my jesteśmy pewne, że nie odkryłyśmy jeszcze wszystkiego. Dlatego teraz oddajemy głos Wam! Jakie miejsce w Gminie Wieleń powinnyśmy odwiedzić następnym razem?
Może znacie ukryty leśny zakątek, małą plażę, ciekawy zabytek, wyjątkowe gospodarstwo, trasę rowerową, punkt widokowy albo miejsce, o którym wiedzą głównie mieszkańcy?
Napiszcie w komentarzach! Wasze propozycje wpisujemy na naszą turystyczną mapę i być może właśnie tam skierujemy się podczas kolejnej wyprawy.
Odkrywajmy razem to, co najciekawsze w Powiecie Czarnkowsko-Trzcianeckim!
Anna Maria Wojtyczko – Starostwo Powiatowe w Czarnkowie

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!